Komunikacja wewnętrzna

Sposób, w jaki przedstawiasz sobie to, co widzisz, to, co cię spotkało, czyli słowa, których używasz, aby wyjaśnić sobie sytuacje, w których się znajdujesz, decydują o twoim samopoczuciu. Tak naprawdę tzw. „obiek­tywna rzeczywistość” kompletnie nie ma na to wpływu. Ty sam świado­mie, a częściej bezwiednie stwarzasz sobie życiowe piekiełko. Interpre­tujesz i nadajesz zdarzeniom znaczenia, które cię bolą, ranią, osłabiają czy powodują depresję. A przecież możesz równie dobrze użyć swojego biologicznego komputera, którym jest mózg, w inny sposób: przetwarzać otrzymane informacje tak, aby cię wznosiły, cieszyły, były wyzwaniem, uwalniały nowe możliwości czy po prostu dawały satysfakcję.

Ludzie sukcesu są mistrzami wewnętrznej komunikacji. Cokolwiek dzieje się w ich życiu, postrzegają to jako nowe możliwości, nowe drogi rozwoju i wydobywają z siebie niespożyte pokłady energii, by rzucić się w wir nowych zdarzeń. Zadają sobie właściwe pytania, które mobilizują do szukania rozwiązań, do lepszego rozumienia sytuacji i wprowadzenia w przyszłości zmian, które pozwolą ominąć bolesne konsekwencje.

Niektórzy ludzie patrzą na to, co jest, i py­tają: dlaczego? ja marzę o tym, czego nigdy nie było, i mówię sobie: dlaczego nie?

George Bernard Shaw

Każde zdarzenie ma taką wagą, jaką ty sam zdecydujesz się mu nadać. Mamy tendencję do wyolbrzymiania spraw i przypisywania im nad­miernie dużego znaczenia. Jeżeli np. mąż spóźnia się na obiad, żona najczęściej wyobraża sobie, że nie kocha jej już jak dawniej, bo kiedyś „leciał do domu na skrzydłach”, a teraz nigdy nie może zdążyć. Tym­czasem jego zatrzymał w drzwiach niespodziewany telefon, który oka­zał się bardzo istotny, a żonę nadal kocha i szanuje.

Na jednym z seminariów Mastery University Anthony Robbins opowiadał o przeprowadzonej przez siebie błyskawicznej terapii: „Zadzwoniła do mnie młoda kobieta, szlochając w słuchawkę. Powie­działa, że jest w depresji, ponieważ porzucił ją chłopak.

-    Dlaczego jesteś w depresji? – zapytałem

-    Ponieważ mój chłopak mnie porzucił.

-    Ale dlaczego jesteś w depresji? – ponowił swoje pytanie Rob- bins.

-    Ponieważ mój chłopak mnie porzucił, czy pan mnie słyszy?…

-    Tak, ale dlaczego jesteś w depresji?

-    Ponieważ mój chłopak mnie porzucił!!!!!!!

-    Nie, nie jesteś w depresji dlatego, że porzucił cię chłopak. Czu­jesz się podle, ponieważ coś sobie wyobrażasz i mówisz do siebie w związku z tym faktem oraz przyszłością bez tego chłopaka.

-   Tak, on mnie porzucił, bo nie jestem wystarczająco ładna, mam za grube nogi i… nie mam żadnej przyszłości. Już nigdy nikt nie bę­dzie mnie chciał. Z takimi nogami?

-    Rozumiem cię i szanuję to, co czujesz i przeżywasz. Jest jednak wyjście z tej sytuacji.

-    Wyjście? Jakie?

-    Jeżeli od razu w tym momencie zaczniesz inaczej o sobie myś­leć, jeżeli zmienisz swoją wewnętrzną komunikację w związku ze zda­rzeniem, które zaistniało, to już w tej chwili, natychmiast, od razu za­czniesz czuć się lepiej i z pewnością zmienisz również swoje zachowa­nie, a to stworzy ci nową przyszłość.

-   To co ja mam zrobić? Ja się tak okropnie czuję! Jestem przecież w depresji.

-   Wstań, zbierz tę całą negatywną energię, wyjdź przed swój dom i na cały głos krzyknij tylko te dwa słowa: NASTĘPNY, PRO­SZĘ!!!!!!!!”

Kobieta zaczęła śmiać się jak zwariowana, w tym czasie Robbins tworzył nowe neuroskojarzenia, powtarzając po cichu zdanie: „Myśl o odejściu swego chłopaka. Myśl o odejściu swego chłopaka. Myśl o odejściu swego chłopaka”. Kiedy znowu zaczęła mówić o swoim chłopaku, spontanicznie pojawił się śmiech. Bez śladu zniknęło uczu­cie depresji i czarna wizja przyszłości. W tym nowym stanie emocjo­nalnym dziewczyna może zupełnie inaczej ocenić swój związek. Po­nadto ma przed sobą o wiele więcej opcji niż te dostępne z poziomu depresji.

Szczęście nie zależy od tego, kim jesteś i co posiadasz. Zależy wyłącznie od twojego myślenia.

Dale Carnegie

Jeśli straciłeś pracę z powodu redukcji etatów, to znaczy tylko tyle, że twoja firma przechodzi restrukturyzację, maksymalizuje zyski, może wprowadza nowe rozwiązania techniczne, nowe linie produkcyjne, bar­dziej zautomatyzowane i pewna liczba ludzi jest zbędna, podlega więc zwolnieniu. Nie tłumacz sobie tego, że jesteś złym, nikomu niepotrzeb­nym pracownikiem i dlatego zostałeś wyrzucony z pracy. Taka postawa tylko pogorszy twoją sytuację, zabierze energię i z pewnością nie wnie­sie niczego kreatywnego.

Również nie pomoże biadolenie, że w kraju jest coraz gorzej, to utwierdza cię bowiem w przekonaniu, że nie warto niczego robić. Jakie­kolwiek działanie podejmiesz z takim nastawieniem, jest ono z góry ska­zane na porażkę, i oczywiście potwierdza twoją teorię. Ale czy rzeczywi­ście o to ci chodzi, aby mieć tu rację? Aby ciągle sobie udowadniać, że jest źle i będzie jeszcze gorzej? Do czego może ciebie i nas wszystkich to doprowadzić? Do rozwoju, do rozkwitu, do dobrobytu, do pieniędzy?

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.