Moment tworzenia nowego życia

Momentu, w którym stworzysz swoje nowe życie, nigdy nie zapom­nisz. Zrób to teraz! To jest niezwykle podniecające. To tak, jakbyś czekał na swoją pierwszą randkę. Targają tobą różne emocje: przy­jdzie, nie przyjdzie, jak zacząć rozmowę? Ale tak czy inaczej czekasz i pragniesz spotkania. To samo z życiem: zdarzy się czy nie? Co zro­bić, żeby było tak, jak tego chcesz? Co zrobić, żeby podobało ci się twoje przeznaczenie? Co zrobić, żeby zakochać się w swoim życiu? Co musi być w nim takiego, żeby cię pociągało? Co jest jego feromo­nem?

Niektórzy ludzie wyznaczają swoje cele na oślep. Chcą mieć w ży­ciu wiele rzeczy i na nich się koncentrują.

Nie ma niczego złego w posiadaniu rzeczy.

Jest wiele dóbr materialnych, których pragniesz. Są one ważną czę­ścią twego bytu, są elementem procesu tworzenia wyników. Czło­wiek, który jest w tym lepszy; ma więcej ten, który nie radzi sobie z rzeczywistością, z konieczności ogranicza swój stan posiadania, czę­sto tłumacząc to brakiem potrzeb albo dyskredytując zamożniej­szych, których na wiele stać.

Niestety, jeżeli koncentrujesz się jedynie na zdobywaniu rzeczy i to jest twój główny cel, z pewnością wybór ten będzie cię drogo kosztował w wielu innych płaszczyznach życia. Niektórzy ludzie, którzy bezmyś­lnie i bez znajomości głębszej istoty tych rzeczy za wszelką cenę pożą­dają ich obecności w swoim świecie, zaprzepaścili sens swego istnienia, zapomnieli, kim chcieli być i czego chcieli dokonać w swoim życiu. Wy­znaczając swoje cele, najpierw zorientuj się więc, dlaczego ich prag­niesz. Ile tak naprawdę znaczy dla ciebie ten fakt posiadania?

Bądź wierny temu, w co wierzysz.

Jeżeli twoim celem jest np. zarobienie miliona złotych, to rzeczywiście możesz pracować naprawdę ciężko i zarobić tę kwotę. Milion może oznaczać wówczas dla ciebie całkowitą niezależność finansową i fizyczną od otaczających cię ludzi. Czy to jest ekscytująca motywacja do działa­nia? Satysfakcjonująca odpowiedź na pytanie: Po co ja to robię?

Pewnie tak. Możesz mieć wówczas wolność, którą myślisz, że dadzą ci pieniądze. Co dalej możesz z nimi zrobić? Włożyć do banku lub na któryś z funduszy inwestycyjnych? Kupić nieruchomość, stać się wła­ścicielem domu? Masz wiele możliwości, ale żadna z nich nie zmieni cię jako człowieka, nie uskrzydli, nie rozpali, nie podnieci, nie spełni. W ten sposób nie przerośniesz samego siebie, nie rozszerzysz swojej 138 osobowości. Powiem mocniej: będziesz miał nawet więcej stresów niż dawniej, zamartwiając się o rentowność swoich przedsięwzięć. Banki mogą obniżyć stopę procentową, niektóre z nich upadają, waluty ule­gają dewaluacji, rynek nieruchomości jest niepewny itd. itp.

to zły interes, jeżeli nikt oprócz ciebie nic na nim nie zarobił.

Zupełnie innym człowiekiem będziesz się czuł, kiedy ów milion złotych pozwoli ci posiąść zdolność dawania, wspierania, sponsorowania lub robie­nia rzeczy, które generalnie pieniądze umożliwiają, np. przeznaczenie wię­cej czasu na przebywanie z rodziną, oddawanie się przyjemnościom, spija­nie soków życia, korzystanie z niego do granic możliwości, zabawa, śmiech, radość, wolność czy podróżowanie w miejsca, o których marzyłeś, a na któ­re brakowało czasu i pieniędzy. Zauważ, że to wszystko będzie motywowa­ło cię znacznie bardziej niż samo posiadanie większej kwoty pieniędzy.

Czy dostrzegasz tę znaczącą różnicę między sensem samego posiada­nia pieniędzy a sensem korzystania z ich energii? To właśnie ona stanowi ów wabik, który mają niektórzy ludzie, potrafiący cieszyć się swą seksual­nością, przez co są fascynujący i kuszący dla innych. Dysponują czymś, co działa niezauważenie i sprawia, że życie tak uroczo nas uwodzi.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.