Zmienić przeznaczenie

Chcę, abyś poznał prawdziwą historię człowieka naszych czasów, któ­ry niestrudzenie pracując, krok po kroku wędrując w górę, potrafił zmienić swoją karmę. Zobacz, na jego przykładzie, że mimo określo­nych okoliczności, w których się rodzisz, możesz wypracować nowe, wysokie poziomy wszystkich swych energii i ostatecznie zmienić swo­je przeznaczenie.

Mężczyzna, którego skrawek życiorysu zaraz poznasz, jest wśród nas, ale już stał się żywą legendą i zna go dzisiaj prawie każdy mie­szkaniec naszej planety. Otacza go wielka, zasłużona sława, dysponu­je potężną władzą, ma wspaniałą kochającą rodzinę i przez lata swe­go działania zgromadził majątek multimilionera. Mówi się o nim, że „czegokolwiek się podejmował, zawsze stawał się w tym najlepszy, i tak było ze wszystkim”. O niewielu ludziach w historii świata moż­na powiedzieć to samo.

Na początku nikt nie traktował poważnie jego zamiarów, nikt nie wierzył, że marzenia staną się tak niecodzienną rzeczywistością. Uro­dzony w skromnej, wręcz biednej rodzinie, pracowicie wspinał się po drabinie sukcesu, odrabiając po drodze niejedną gorzką lekcję. W pe­wnym okresie życia, kiedy był już na to gotowy, uczucia swoje ulokował bardzo wysoko i po wielu latach związku ożenił się z arystokratką nale­żącą do rodu Kennedych. Ostatnio, to znaczy w roku 2003, został gu­bernatorem stanu Kalifornia. Nazywa się Arnold Schwarzenegger.

Przyszedł na świat w 1947 roku w austriackim miasteczku Thal. Tuż po drugiej wojnie światowej była to maleńka mieścina, komplet­nie pozbawiona perspektyw. Lokalny bar stanowił jedyną rozrywkę i centrum życia towarzyskiego oraz społecznego. Ojciec Arnolda był nałogowym alkoholikiem o nazistowskiej przeszłości. Obok niego ży­ła przerażona matka, potulnie spełniająca swoje obowiązki, i brat, który był dla rodziny „tym lepszym” dzieckiem.

W domu zawsze panowała wielka nędza. Arnold szybko rósł, a ponieważ nie było pieniędzy na nową odzież, zawsze chodził w przykrótkich spodniach odsłaniających wysoko kostki, stąd też w szkole ochrzczono go przezwiskiem „Wysoka Woda”. Poniżenie, wstyd i ubóstwo – oto cały kapitał, z którym przyszedł na świat i wzra­stał Arnold Schwarzenegger.

Odwagi można uczyć się, tak jak uczy się dziecko mowy.

Eurypides

W takim konglomeracie niekończących się problemów, stresów, braku pieniędzy przeżył do czternastego roku życia. Nauka w lokalnej szkole była mało interesująca, więc nie przykładał do niej wielkiej wagi. Ro­dzinne relacje zionęły chłodem, obcością i patologią, a ojciec czasami bywał nawet okrutny. Sytuacja wyglądała na całkowicie beznadziejną i bez wyjścia. Ale właśnie z tej beznadziei zrodziło się wielkie, niezni­szczalne marzenie o innym życiu, o osiągnięciu najwyższych szczytów, byciu indywidualnością, superbohaterem, nadczłowiekiem.

Dzisiaj cały świat jest świadkiem, że śmiałe wizje dzieciństwa udało się Schwarzeneggerowi zrealizować w pełni, a może nawet sięgnął jeszcze wyżej, ponad nie. Na początku lat 60. zeszłego stu­lecia były to tylko rozpaczliwe próby uczynienia swego życia choć­by troszeczkę lepszym. Ludzie, którzy pamiętają go z tamtego okre­su, twierdzą, że Arnoldowi zawsze towarzyszyło ogromne, niezniszczalne pragnienie i głębokie postanowienie dążenia do rea­lizacji swych postanowień.

Analizując pragnienia czternastoletniego chłopca z punktu widze­nia jego późniejszych osiągnięć i struktury karmicznej, widzimy, że dą­żył do zdobycia wysokiego poziomu energii pieniędzy i władzy. Wszel­kie swe poczynania świadomie bądź intuicyjnie podporządkowywał te­mu celowi, co zaowocowało doskonałym spełnieniem żarliwych prag­nień. Prześledźmy ścieżkę jego życia, aby zobaczyć, jak tego dokonał. Potraktuj dalszą opowieść jako „know-how” człowieka, który prze­szedł całą energetyczną piramidę od podstawy do szczytu, przepraco­wał z nawiązką każdy jej poziom i dzięki temu zmienił swoją strukturę karmiczną, a w rezultacie przeznaczenie.

Mężczyźni, podobnie jak kobiety, o wiele czę­ściej słuchają głosu serca niż rozumu.

Lord Chesterfield

W wieku czternastu lat udał się do Kurta Marnula, uznawanego wówczas za jednego z najznakomitszych kulturystów w Austrii. Już od pierwszych zajęć dawał wszystkim do zrozumienia, jak poważny jest jego stosunek do treningu. Wkrótce jego trener powiedział: „Wszyscy wiedzieliśmy, że nawet gdyby zawaliły się ściany klubu, Ar­nold, niczego nie zauważając, kontynuowałby trening”.

Był i nadal jest fanatykiem tego, co robi. Poświęcał się zajęciom z ab­solutną pasją, a dzień bez treningu doprowadzał go do szału. Jego odda­nie było całkowite i bezgraniczne, niezłomne i heroiczne. Pewnego razu dopiero po zakończeniu treningu zauważył, że na lodowatych poręczach przyrządów do ćwiczeń zdarł skórę z dłoni. Nie czuł bólu ani zmęczenia, kiedy wykonywał swoje zadania. W czasie kiedy trenował, świata nie wi­dział i nie było wówczas sensu nawet rozpoczynać z nim rozmowy.

Pragnienie zwycięstwa i zadziwiający upór w dążeniu do celu przy­niósł wreszcie słodkie owoce. Wiosną 1964 roku Arnold Schwarzeneg­ger stanął na najwyższym podium w mistrzostwach swego miasta oraz zwyciężył w krajowych mistrzostwach młodzieżowych w kulturystyce. Rok później zdobył tytuł Mister Europe 1965 w kategorii juniorów. Trzy lata pełnych poświęcenia treningów przyniosły pierwsze sukcesy.

Co działo się w tym czasie w jego energetycznych strukturach karmicznych? Arnold aktywnie pracował nad wytworzeniem wysokiego poziomu energii fizycznej. Energia ta co najmniej podwoiła się, po­troiła, w stosunku do tego, z czym zaczynał swoją drogę na szczyt. Zgromadził jej tyle, że mógł przejść na następny stopień swego roz­woju. To nie wszystko, co wówczas uzyskał. Wraz ze wzrostem energii fizycznej zmienił się także poziom jego życia. Zamknął etap mroczne­go, beznadziejnego dzieciństwa i przeniósł się na piedestał zwycięzcy, który otworzył się przed nim nowe życiowe perspektywy.

Nic nie dodaje odwagi bardziej niż niekwestio­nowana zdolność człowieka do podźwignięcia własnego życia przez świadome działanie.

Henry David Thoreau

Będąc osiemnastolatkiem Arnold był tak pochłonięty ulubionym sportem, że nawet nie zauważał piękna tłumnie otaczających go dziewcząt. Stan ten nawet trochę niepokoił jego ojca, ale – jak widać – wszystko przychodzi we właściwym momencie. Z czasem i on zaczął chodzić z koleżankami na spacery czy do kina, choć stałej przyjaciół­ki wciąż jednak nie miał. Wolał nie tracić czasu na zaloty. Rozgłos bezsprzecznie pomagał mu w sprawach sercowych, bo młody, świetnie zbudowany, przystojny mężczyzna był w centrum zainteresowania płci pięknej. W pewnym momencie nie mógł opędzić się od dziewcząt, ale o poważnych uczuciach nie było mowy, dopóki nie poznał…

W czasie młodzieńczym zainteresowania seksualne Arnolda były na właściwym etapie. Energia fizyczna pozwoliła więc rozwinąć nowy pu­łap, energię seksualną. Arnold nie od razu poczuł, czym jest miłość, po­nieważ dotychczas wypracowany zasób nie pozwalał wznieść się jeszcze tak wysoko, aby sięgnąć poziomu psychoemocjonalnego. Jednak ona też się gromadziła i zbliżała do krytycznej granicy wyższego poziomu.

Schwarzenegger przeniósł się do Monachium i z ogromnym zaanga­żowaniem kontynuował treningi. Stał się mężczyzną silnym fizycznie

I pociągającym, według dziewcząt, nawet zniewalającym. O jego poczu­ciu humoru krążyły wręcz legendy. Zawsze był wesoły, pełen sił wital­nych, aczkolwiek czasami zdarzały mu się zachowania agresywne. Być może tę cechę nasilały specjalne preparaty anaboliczne, które zażywał w celu rozbudowania masy mięśniowej. Ciekawe były przekonania młodego bohatera, z którymi uparcie piął się na szczyty światowej sławy. Uważał, że

życie nie ogranicza się do tego, co widzę do­okoła.

Oczywiście wejście na każdy następny stopień rozwoju, powiązane z na­gromadzeniem energii wyższego poziomu, poszerza horyzonty myślenia, postrzegania i odczuwania. Jeżeli człowiek jest słaby, czyli ma mało ener­gii fizycznej, jego świat może być zamknięty ścianami własnego mieszka­nia. Jeżeli jest biedny, nie posiada energii pieniędzy, świat kurczy się do możliwości, którymi dysponuje aktualnie: do tanich sklepów, jazdy środ­kami komunikacji miejskiej, letniego wypoczynku w najbliższej okolicy. Jeżeli nie posiada energii wiedzy, to jego świat sprowadza się do oklepa­nych opinii, które wchłania z ekranu telewizora, gazet, ust sąsiadów itd.

To, co dobre i cenne, nie przychodzi przypadkowo, zawsze jest łat­wiej lub trudniej wypracowane duchowo i fizycznie. Musisz pamiętać, że każde marzenie kryje w sobie niebezpieczeństwo, którym jest ryzy­ko porażki, ale niebezpieczeństwo nie może cię powstrzymać przed działaniem i dążeniem do osiągnięcia celu. Przypuśćmy, że ryzykujesz i ponosisz porażkę. Co wtedy? Wtedy pozostaje ci jeszcze podjęcie kolejnej próby i rozpoczęcie wszystkiego od nowa. Po każdej „prze­granej” jesteś bogatszy o wiedzę, którędy nie powinieneś iść.

Nikt wiecznie nie przegrywa.

Jeżeli podejmujesz dziesięć prób, to masz większe szanse osiągnięcia sukcesu przy jedenastej, niż nie podejmując ani jednej. Doświadczenia dodają otuchy i nadziei człowiekowi podążającemu naprzód. Jeżeli po­dejmiesz poważną decyzję i weźmiesz się do pracy nad wypracowa­niem wysokich poziomów swych energii, sukces jest nieunikniony.

Nigdy się nie zniechęcam, ponieważ każde od­rzucenie nieudanej próby stanowi kolejny krok naprzód.

Thomas Edison

W1968 roku Arnold przyjechał do Ameryki na konkurs Mister Univer­se, planując podbić publiczność i będąc absolutnie pewnym zwycięstwa. Tak się jednak nie stało. Doznał goryczy porażki, przegrywając z Fran­kiem Zejnem. Tego wieczoru gorzko płakał w łóżku, zanim zasnął…

Dysponując tylko dwoma najniższymi poziomami energii, nie mógł wznieść się tak wysoko, jak tego pragnął. W tym czasie nie wy­pracował jeszcze energii psychoemocjonalnej, nie wszedł zatem na trzeci stopień karmicznych schodów sukcesu. Tak przy okazji, czło­wiek nie dysponujący energią psychoemocjonalną na wysokim pozio­me, często płacze.

Pierwsze znaczące uczucie miłości przeżył w 1969 roku, kiedy ukończył 22 lata. Barbara Autland była właśnie tą kobietą, która ja­ko pierwsza nauczyła czarującego, muskularnego olbrzyma prawdzi­wej miłości. Odkryła przed nim wielkie królestwo uczuć i rozkoszy. Kiedy stało się to faktem, rok 1970 przyniósł mu długo oczekiwane zwycięstwo w konkursie Mister Universe. Równocześnie sytuacja fi­nansowa Schwarzeneggera zdecydowanie się poprawiła. Rozkwitowi biznesu i jeszcze większej popularności sprzyjała sprzedaż jego książ­ki – podręcznika kulturystyki.

Zgromadzone energie: fizyczna i seksualna, przeniosły Arnolda na nowy poziom smakowania życia, do imperium uczuć. Napełniwszy się zaś energią psychoemocjonalną, wzniósł się jeszcze wyżej, do energii pieniędzy. Posiada je, korzysta z nich i pomnaża je. Cieszy się życiem, ale jego niespokojny duch wciąż sięga po nowe wyzwania.

Tym razem był to show biznes. Schwarzenegger rozpoczął swoją karierę w filmie. W dużej mierze robił to intuicyjnie. Dopiero w 1974 roku, po niezbyt udanym debiucie, by uniknąć ponownej porażki i zagrać w filmie Stay Hungry (Pozostań głodny), Arnold posłuchał rady Jacka Nicholsona i zaczął pobierać lekcje aktorstwa u najlep­szych nauczycieli. To zupełnie nowy etap w jego życiu. Przestał być królem, a został czeladnikiem u mistrzów filmowego biznesu. Teraz całą energię poświęcił zdobywaniu wiedzy.

Kiedy król schodzi z piedestału, żeby się do­kształcić, staje się mądrym królem.

Postanowił już, jaki będzie jego następny krok w życiu. W 1975 roku, w wieku dwudziestu ośmiu lat, po zwycięstwie w konkursie Mister Olympia 1975, Schwarzenegger ogłosił zakończenie swojej kariery kul­turystycznej. Zdecydował, że już nigdy nie będzie brał udziału w kon­kursach, choć pozostanie wierny regularnym forsownym ćwiczeniom. Od tego czasu Arnold intensywnie pracował nad swym wizerunkiem. Stał się również jednym ze sponsorów zawodów kulturystycznych.

Równolegle rozwijała się jego kariera gwiazdy filmowej. W 1976 ro­ku zdobył hollywoodzki Złoty Globus, który jest prestiżową nagrodą przyznawaną dla najbardziej obiecującego nowicjusza w sztuce filmowej.

Nic, co wartościowe, nie staje się natych­miast.

Schwarzenegger wypracowuje energię wiedzy, nie zaniedbując po­większania energii pieniędzy.

W 1977 roku Arnold poznaje Marię Shriver, siostrzenicę Kenne- dy’ego i swoją przyszłą żonę. Kontynuuje grę w filmach, ale czyni to tylko wtedy, gdy pracują z nim doskonali artyści, od których może się czegoś nauczyć. W 1980 roku podczas konkursu Mister Olympia, w którym tym razem Arnold uczestniczył jako widz, zapytano go, czy nie planuje po pięcioletniej przerwie wrócić do kulturystyki?

- Nie – odpowiedział. – Żadne pieniądze nie skłonią mnie do po­nownego wyjścia na tę scenę.

Przepracowane rodzaje energii przestają niepokoić człowieka. Nie są już powiązane z jego namiętnościami. Są to pasje wypalone. Wypa­lone w dobrym tego słowa znaczeniu. Przyniosły korzyści, zrobiły swo­je. Efekty trwają, ale ich czas minął bezpowrotnie. Jednak dzięki wcześ­niejszej pracy z nimi człowiek ma możliwości dalszego rozwoju.

Lata 80. przyniosły Schwarzeneggerowi władzę nad sercami Ame­rykanów. Filmy Konan barbarzyńca, Terminator, Predator i następne dobrze znane obrazy dały mu prawo, aby uznał siebie za aktora nu­mer jeden. W 1986 roku ożenił się z Marią i tym samym został człon­kiem rodziny Kennedych.

Dzisiaj Arnold Schwarzenegger jest żywą legendą Hollywoodu. To jedyny aktor, który może przynieść scenariusz i powiedzieć reżysero­wi, jak życzy sobie, aby film był zrealizowany, a jeszcze nie zdarzyło się, żeby dzieło z jego udziałem było źle przyjęte przez widzów. Nawiasem zaś mówiąc, multimilioner Schwarzenegger zajmuje się biznesem także poza filmem. Rozwija się i odnosi sukcesy w bardzo wielu płaszczyznach. Dotychczasową biografię tego niezwykłego człowieka wieńczy energia władzy. W 2003 roku został gubernatorem stanu Kalifornia w USA. Do czego jeszcze dojdzie? Czas pokaże.

Historia Arnolda Schwarzeneggera dobitnie potwierdza, że dzię­ki determinacji i wytrwałej pracy ze wszystkimi poziomami energety­cznymi można nie tylko poprawić swój los, ale także osiągnąć ogrom­ny sukces na skalę światową.

Tak oto w zarysie przedstawia się droga człowieka, o którym jego biograf napisał: „wkroczył w życie, nie posiadając niczego prócz wad…”

 

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.